środa, 25 kwietnia 2012

Wracam do kraju - "...AAA, DLACZEGO ?"


  Kiedy informuje ludzi o planie powrotu w tym roku , od razu pada standardowe pytanie - DLACZEGO ?
...  i szczerze mówiąc dokładnie niewiem , to dość irracjonalna decyzja , ale chcę po prostu wrócić.
   Z wielu powodów innych rodaków, niewiele z nich mógłbym dopasować pod siebie.
Sytuacja z pracą klarowna - mógłbym spokojnie dociągnąć do emerytury.
Materialnie można powiedziec wystarczająco, ze wskazaniem rosnącym.
Żadnych szykan ani przejawów dyskryminacji.
Wielu znajomych, wśród rodaków jak i z pozostałych nacji.
Rodzina na miejscu.
Język angielski opanowany w stopniu wystarczającym na np ....załatwienie sprawy przez telefon ;)
Można powiedzieć, że jestem typowym pozytywnym przykładem asymilacji w lokalnej społeczności.
...ale jednak..

   Pytającym najczęściej odpowiadam, że głownym powodem jest .... język , który mimo wszystko , że ogarnięty, nie pozwala mi często na swobode wypowiedzi , a w momentach o podwyższonej wartości emocjonalnej jedyne słowa, które z łatwościa idzie mi wypowiedac, to przekleństwa ;)
Z elokwencją związany jest też plan mojego rozwoju jeśli chodzi o piłke nożną.
   Mój czas jako piłkarza powoli dobiega końca i chciałbym zaczać przekazywać wiedzę, a w pracy trenera w/g mnie umiejęnośc dokladnego przekazania informacji jest najważniejsza, a ja w jezyku angielskim nie mam takiej płynności wypowiedzi,  pomylki jezykowe powoduja u mnie zakłopotanie i utrate pewności siebie.
   Argumentem do powrotu jest tez to, iz akurat w tym roku jest rozpoczęcie nauki szkolnej Leny.
Myśle, że jak juz zacznie szkołę tutaj, to odwlekanie decyzji o wyjezdzie, bedzie bardziej bolesne dla niej.
   W moich dyskusjach z Marta , często używam "albo wyjeżdżamy teraz albo nigdy...".
No ile można mówić "... jeszcze rok" ;)
   Aha, jak wracać to tylko do Szczecina , to jest to miejsce, gdzie zawsze czuje się u siebie. To jest to miejsce w którym chciałbym się rozwijać, jak i również chciałbym, aby mój rozwój wpłynął na rozwój tego miasta...
Jest jeszcze pare mniejszych powodów , ale o nich będzie pewno w późniejszych postach....

Brak komentarzy: